Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadająca głowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadająca głowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 października 2012

Pożegnania


Jak zapewne większość z Was wie Blog przeszedł pewną reorganizację ostatnimi czasy. Prawdy które dostrzega każdy średnio rozgarnięty kontraktor przestały być dla mnie tak oczywiste. Drabina prowadząca do arch-nieba wydała się być stroma i śliska więc postanowiłem zakosztować owocu z informatycznego krzaka. Krótko mówiąc postanowiłem "związać moje cele biznesowe z inną firmą".

Chciałbym się pożegnać z czytelnikami ctghlamolflw. Cytując klasyka: "Połowy z was nie znam ani w połowie tak dobrze, jak chciałbym poznać, i mniej niż połowę z was lubię w połowie tak dobrze, jak na to zasługujecie." Dziękuje za 7 lat tłustej współpracy.

Obecnie uprawnienia administratora mają 4 osoby: Milton, Donki, Kiler, Krupek. Jako typowy czytelnik bloga ctghlamolflw domagam się lepszej jakości artykułów niż tych z okresu mojej administracji.
Milton - czego tak mało postów? Gdybym Cię nie znał pomyślałbym że źle Ci w ctghglamolflw.
Donki - dlaczego tak mało wieści z  peryferiów? Przecież świat nie kończy się w core-ctg.
Kiler - czyżby awanse stępiły ten pisarski pazur? Chcemy postów "społecznego niepokoju".
Krupek - dlaczego layout tej strony wyświetla się źle za "wielkim firewallem"? Czyżby człowiek który potrafi najtrudniejsze makro wydrukować na znaczku pocztowym nie był w stanie poprawić prostego css'a?
Liczę że pod nowym kierownictwem blog wkroczy w nową świetlaną przyszłość :)


wtorek, 12 lipca 2011

Komentarz gadającej głowy

Myślę że Gene przespało eksplozję społeczności internetowej. Giganci tacy jak google czy ctghlamolflw już dawno włączyli się do gry. Dziwi mnie to ponieważ mają taki wspaniały produkt jak SoftDev, który aż prosi się by uczynić go społecznościowym.

- Podoba ci się któreś wymaganie? Kliknij S żeby cały świat dowiedział się że to jest super.
- Denerwuje cię jakieś issue? Kliknij D. W niczym to ci nie pomoże, ale cały świat dowie się o twoim problemie. Od razu lepiej nieprawdaż?
- Udało ci się zapisać order? Podziel się tym z resztą świata i zobacz ilu twoich znajomych dokonało tej sztuki.


Mark Sugarhill

wtorek, 26 sierpnia 2008

Slang młodzieżowy


Wszyscy wiedzą że slang stosowany przez dzieci/młodzież nieustannie się zmienia. Za moich czasów (a było to wtedy gdy słowa "muszkiet" i "dziewoja" właśnie wychodziły z użycia) modne było słówko "cool". Później "cool" przestało być cool i jego miejsce zajęło "trendy". I tak dalej, i tak dalej.
Obecnie jesteśmy świadkami powstawania nowych słów ze źródłem na Florydzie. Oto parę typowych przykładów:
Najnowsza wcielenie "cool" to "hla" (Użycie "On jest hla", "Ty nie jesteś hla" [obelga]).
"Nie jesteś kooperatywny" - wyzwisko (nie należy używać w barach na Florydzie)
"Idę zinwestygować problem" - tłumaczy się jako "idę spać"

Jan Cytrynka

czwartek, 29 maja 2008

Abonament parkingowy


Tutaj w SoftSystem na jednego kontraktora przypada, 0.74 miejsca parkingowego.
Nie ma więc mowy o nierównym parkowaniu i długich autach.
Kontraktor Krupek, z pochodzenia Polak lecz duszą na Florydzie opowiedział mi o akcjach jakie firma podjęła w celu zwiększenia parkingowości. Mówił o abonamencie parkingowym - wyliczanym na podstawie factorów takich jak długość i masa auta. Wspominał systemach "high technology" obliczających miejsce zaparkowania auta już w momencie wjazdu na parking.
Kolejny rozmówca pan Gienek z giełdy na Załężu (jego babcia pochodzi z Polski) mówił o zwiększonym popycie na małe auta, a w szczególności używane Seicento.
Jak widać takie decyzje mają wpływ na sytuację mikro i makroekonomiczną w kraju

Z metropolii Rzeszów - specjalnie dla ctghlamolflw - mówił Jerzy George Łokietko

czwartek, 29 listopada 2007

Gadająca Głowa


Podobno w tej firmia źle się dzieje - jakas patologia się tam szerzy. Dlatego wyszedłem z inicjatywą mundurków dla kontraktorów. Niestety masoni działają i zamiast wspaniałych mundurków mamy tylko obuwie zamienne.

Roman Niedarwiński - pracownik jednego z dwóch niezależnych biur prawniczych przy CTGHLAMOFLW

poniedziałek, 13 sierpnia 2007

Zdarzyło się w CTG


[eehm] Znajdujemy się w tajnym laboratorium Cytogenetycznym CTGHLAMOLFLW. Wtajemniczeni nazywają to pomieszenie "Akwarium". Dostęp mają tu tylko nieliczni. Większość zwykłych śmiertelników zatrzymuje się na wzmocnionych drzwiach chronionych przez elektroniczny szwajcarski zamek 'OTIS' bądź na bystrookiej strażniczce z recepcji. A nawet Ci którzy pokonają te zabezpieczenia nie mogą być pewni swego. Budynek patroluje emerytowany komandos pan Staszek i jego piekielny ogar Heksa. Jakby tego było mało standardy bezpieczeństwa są windowane poprzez wyrywkowe sprawdzanie listy.
[...eehm] Ale przejdźmy do faktów. Co wydarzyło się feralnego dnia 13.08.2008?
[...eehm]Ten dzień należał do burzliwego okresu określanego przez wtajemniczonych kryptonimem "build". Operacja była piekielnie trudna, ale na kontraktorach weteranach wielu takich akcji nie robiła ona większego wrażenia. Nikt nie przypuszczał jak znamienne zdarzenia zaraz będą miały miejsce. Jako pierwszy zauważył to pawel_s.
[...eehm]Pawel_s był doświadczonym kontraktorem, który od lat brał udział w projekcie CTGHLAMOLFLW. Wydawałoby się że tego zawodowca nic nie jest w stanie wytrącić z równowagi. Jednak w pewnym momencie wstał i powiedział znamienne słowa. Słowa które jeszcze długo były rozpamiętywane owego dnia. "Odcięli nam bloga". Ta krótka wiadomość wywołała w CTGHLAMOLFLW istne pandemonium. Kontraktorzy zaczęli przepychać się jeden przez drugiego weryfikując na swoich komputerach tę porażającą wiadomość. I komputer za komputerem, kontraktor za kontraktorem ten fakt zaczął się sprawdzać. Kontraktorzy tracili jeden przyczółek za drugim. Z niewiadomych przyczyn jedynie komputer niejakiego Taliba pozostał nietknięty przez tajemniczego wirusa. Nie zmogły go ani próby czyszczenia cache'u przeglądarki ani kolejne próby odświeżania strony. Ten wydawałoby się mały sukces tchnął nadzieje w serca kontraktorów. W pokoju rozległ się czyjś głos "Poczekajmy chwilę. Może wszystko zaraz wróci do normy". Do dziś nie wiadomo kto wypowiedział te słowa. Okazały się one jednak prorocze. Na kolejnych monitorach zaczął pojawiać się uspokajający czarny ekran Bloga i tajemnicze logo o parówkach. Wszystko wróciło do normy
[...eehm]Ale po latach w archwiwach...

Wieńczysław Bondoszański

niedziela, 5 sierpnia 2007

Troche nie na czasie komentarz gadającej głowy


Po dość długiej przerwie spowodowanej przyjściem na świat nowej programistki, wracamy na łamy CTGHLAMOLFLW z komentarzami gadającej głowy. Co bardziej rozgarnięci
twierdzą, że pierwsze słowa małej programistki będą brzmiały "Hello World!". Póki co po jedzeniu najczęściej wydaje polecenie "grep", czyli jak widać wszystko idzie we właściwym kierunku. Potrzeba tylko trochę czasu.
Talib wspomagany od czasu do czasu przez Pana Kilera, i oczywiscie sztab komentatorów, dzielnie radził sobie z wypełnianiem pustki w naszych głodnych strawy duchowej umysłach. A w międzyczasie działo się dość dużo. Zwłaszcza jeśli chodzi o świadczących usługi współkontraktorów i zarazem pracowników półetatowych w jednym (dla niezaznajomionych: takie kadrowe Łoszendgoł). Jeśli oko mnie nie myli to przybyło około 5 nowych twarzy, jednakże jednen z kontraktorów odszedł z CTG w poszukiwaniu lepszego życia.
Pan Ojciec Najlepszy, jak co roku, szlachetnym gestem sypnął groszem w kierunku oddanych, coby ci mogli zobaczyć, że poza CTGHLAMOLFLW istnieje równie wspaniały świat. Każdy został obłaskawiony zgodnie z tym co wykazał nieomylny SpreadSheet. Tu i ówdzie słyszy się opinie, że Pan Dziedzic nie jest prawdziwy lecz że działa on w oparciu o SpreadSheet, który jest tworzony i rozwijany przez prawdziwego Pana Dziedzica gdzieś z zacisznego miejsca, o którym nikt nie wie.
Nie dalej jak dwa tygodnie temu w 300A został odkryty święty Graal.
Proponuje jak najszybciej go spieniężyć wystawiając na Allegro, a zarobioną kwotę przeznaczyć na postawienie akwarium. Niektórzy sugerują chomika w karuzeli - ponoć bardziej przypomina on to co kontraktorzy robią w CTGHLAMOLFLW. Ja jednak obstawiam akwarium. Zawsze w przerwie na lunch będzie można zarzucić wędkę i się odprężyć.
Do przeczytania.

Stefan Japco

poniedziałek, 18 czerwca 2007

Lekko spóźniony komentarz gadającej głowy


Ubiegły tydzień upłynął w cieniu kuluarowych rozmów dotyczących tego co ludzie pracujący kochają najbardziej czyli pieniędzy. Świadczyć o tym może chociażby stosunek osób zatrudnionych do osób zwolnionych, który może być wynikiem poruszania zbyt drażliwych tematów w obecności władczych person. Każdy ciągnie po kawałku w swoją stronę, ale tylko najsilniejsi (lub ci, którzy maja dobry uchwyt) mogą wydrzeć jakiś smaczny kąsek. Rozmowy nie zostały jeszcze zakończone, nastąpiła tylko krótka przerwa festyn zwaney SoftPiknikiem. Kolejną ważną sprawą był BUILD, który był robiony aż 2 razy. Reszta w normie, poza dość słabą formą podopiecznych Mr Eda czyli drużyny piłkarskiej CTGHLAMOLFLW, ktorzy niestety nie wygrali ani jednego meczu podczas czwartkowego spotkania. Nic to. Następne spotkanie będzie dużo ciekawsze w związku z lunchowymi ustaleniami. Ale o tym następnym razem...

Dr Ryszard Rwetes

piątek, 1 czerwca 2007

Komentarz gadającej głowy


Tydzień zamknięty. Wszystko co miało zostać napisane, prawdopodobnie zostało. Jedyne o co się mogę pokusić to mały komentarz.
Nie zgodzę sie z Talibem, że brak nowych ludzi w zespole zasługuje na ocenę 5. Moim zdaniem to zła wiadomość dla zespołu, jednakże dobra dla Was jako pracowników (choć nie liczyłbym na jakieś spektakularne ruchy finansowe). Kolejna rzecz to publicznie zamknięte statementy. Ta sprawa będzie wracała jak bumerang. Może trzeba będzie prowadzić statystyki ilości nie zamkniętych statementów/osobę? Spotkałem się również z review robionymi publicznie raz w tygodniu. Polega to mniej więcej na tym, że zbiera się zespół, z którego wybierana jest jedna osoba (co tydzień inna), która musi udzielić obszernej odpowiedzi na pytanie co jej się nie podoba w kodzie wybranego kolegi. Jak łatwo się domyśleć doskonale wpływa to na samopoczucie osoby, której kod jest omawiany.
Warto zwracać więcej uwagi na to co powiedział Arus , i nie chodzi tu li tylko o to co jest "do bani". Reszta ocen w normie.

B. Bramy
Largehard