poniedziałek, 21 listopada 2022

Nic się nie dzieje

    Jest kryzys. Rozejrzyjmy się dookoła: tu skoczą jakieś stopy, tam wzrosną ceny albo prawem kontry - spadną, ale jakieś rakiety. Sytuacja nie napawa optymizmem, tym chętniej więc lgniemy do naszej KORPORACJI szukając chwili zapomnienia w wytężonej pracy. A tej, jako że jesteśmy górotworem który niczym wędrujący lądolód przesuwa się nad krzakami samą swą masą, nie brak. Klientów i branchy mamy już tyle, że nie sposób się w tej palecie odnaleźć, a przecież wciąż najważniejszy cztery_jeden_iks sukcesywnie i cyklicznie inkrementuje swoją wersję, rezolutnie podnosząc quality całości. System "SoftJedzenie" karmi, bawi, pobudza i zmusza do planowania oraz dostarcza kalorii, nowe ekspresy do kawy aromatycznie kuszą do chwili wytchnienia i zrobienia sobie ( dawniej napisałbym "małej czarnej" ale w dzisiejszych czasach polit-terroru napiszę "dużej inaczej bez mleka" ) ... napoju. A przytulny kącik czytelniczy z miękką sofą zachęca by z owym napojem zasiąść i zanurzyć się w lekturze klasyków świata  gdy deszcz jesienny stuka o szyby. Naturalnie - po scomitowaniu zmian, zrobieniu review oraz wyłączeniu softdeva, czyli  w tak zwanym BTIME !!

    A gdy już wypoczniemy, zjemy, zdrzemniemy i podumamy nad lekturą, wracamy rześcy i zadowoleni do pracy ,tak jak ów przykładowy, symboliczny, anonimowy kontraktor który na tle pola bawełny rwie, skubie i szczypie worksheety ( na przykład ) radośnie dyndając ( też na przykład ) do skocznego rytmu - najedzony, pełen kofeiny i z głową napełnioną dylematami Franza Kafki (to już zupełnie na przykład ) . 

Oby do świąt !





poniedziałek, 30 maja 2022

Postęp

    Obecne czasy zmuszają nas do optymalizacji codziennych kosztów i procesów. Chcemy żeby było taniej, szybciej, lepiej i oszczędniej. Dotyczy to również naszej KORPORACJI , która na fali post-pandemicznych hybrydowych powrotów na stacjonarne stanowiska świadczenia usług, boryka się z logistyką i optymalizacją zapewnienia odpowiedniej dawki kalorycznej dla kontraktorów. Jako że liczba i pojemność tychże bywa losowa z dnia na dzień, poprzedni analogowy, tradycyjny niczym maminy żur i babciny bigos ( pączki cioci pomijam ) system FeedMe nie spełnia już swojej roli. 

    Okazało się jednak, że w dalekich krajach postępu i cywilizacji, istnieją już gotowe specjalizowane maszyny sterowane sztuczną inteligencją, które to  ochoczo rozwiązują palące problemy aprowizacji. A że palące to problemy, to już niejedna armia światowej potęgi się przekonała, doskonale wiemy że czy to kontraktor czy sołdat - głodny to zły i nieefektywny. Kto bywał w dalekowschodnich krajach ( choćby kursorem po YouTube ), ten zapewne widywał rozmaite automaty jedzeniowe na dworcach i stacjach metra, serwujące ramen, nudle, pizzę czy sushi. Podjęto więc decyzję - o zamontowaniu takiego nowoczesnego systemu - u nas ! Będzie on serwować ad hoc! świeże, pachnące i chrupiące niczym pieczywo z dyskontu pieczyste, rozmaite przystawki, surówki, zupy i garmażerię - w iście metropolitalnym stylu. Dokonano prezentacji dla Dyrektoriatu, próba ( uwieczniona na nagraniu ) przebiegła pomyślnie, sample zasmakowały, proces i koszta nie wprawiły w osłupienie. Menu układa podobno sam Wierzynek,  czekamy więc niecierpliwie na premierę dla ogółu, w międzyczasie szlifując kubki smakowe aby nie zaznać zbyt dużej ekstazy podczas konsumpcji. Ślinka już cieknie ! 



    A poniżej całościowy zapis prezentacji zwycięskiego projektu, przeprowadzony podczas kompilowania cztery_jeden_iks na losowo wybranym kontraktorze. Szczęściarz!




Bon Apetit ! 

poniedziałek, 9 maja 2022

Wygraj życie i prosperuj !

 

    W związku z napiętą sytuacją geopolityczną zapadła strategiczna decyzja podniesienia liczebności kontraktorów kompilujących aby spełnić wymagania nowej rzeczywistości oraz podołać wyzwaniom i ogromowi zadań taktycznych na rozmaitych frontach klienckich. Naturalnie - jest dobrze i cała implementacja , development i suport idą zgodnie z planem, ale czemu nie miało by być JESZCZE lepiej i więcej ?!  Ogłoszono więc pobór ( po staropolsku - zaciąg ) powszechny wewnętrzny !!!  Śmiało młodzieży i testerzy, chwytajcie visuale i eclipsy, nie trwożcie się i nie obawiajcie, tu breakpoint, tam 'if' i ku chwale KORPORACJI  - damy radę ! Zrobimy wszystkie hotfiksy, ęhansmenty, performansy i funimple !! Wykonamy 150% a nawet i bez kozery pińćset procent normy !!! Puścimy lajw i post lajw każdy autobus i szpital gdziekolwiek na świecie !!!!  Razem wszyscy - wygramy życie. Zapraszamy do nas,  takiej okazji jak już pisano , nie warto przegapić ! 

niedziela, 9 stycznia 2022

Soft-Ład

    Wiele dzieje się w naszym otoczeniu z początkiem nowego, jakże obiecującego dwutysięcznodwudziestegodrugiego ( liczebnie: 2022 ) roku.  Sytuacja pandemiczno-geopolityczno-gospodarcza świata zdaje się ostatecznie porzucić utarty schemat "jest chujowo ale stabilnie", i  niczym szalona tancerka szkoły samby na karnawale w Rio, miota się i rzuca w szalonych piruetach. Tym bardziej cieszy i balsamicznie uspokaja gest, szczodrość i matczyne ciepło bijące z naszej KORPORACJI. By każdy z nas lżej i płynniej wcisnął się w noworoczne zawirowania i rozmaite nowe łady, osłodzono nam ten świąteczno-noworoczny okres wykwintnymi smakołykami i rozmaitymi utensyliami. Jako że nie po raz pierwszy nie staje i tysiąca słów aby opisać to co pokazuje jeden obraz, niech każdy nasyci swe oczy bogactwem smaku, aromatu i koloru jakim nas obdarowano. Nie dalej jak kilka postów niżej apelowano, aby już pofolgować nadmiernemu bogactwu, a tu taka odpowiedź! Zaiste, miód do smarowania już jest, zostaje jeszcze tylko ptasie mleko i ambrozja - ale tego moglibyśmy już nie wytrzymać ...





wtorek, 4 stycznia 2022

Entropia układu rośnie

    Bez mała 7 lat temu po raz ostatni na tym blogu świętowaliśmy z okazji okrągłej rewizji na cztery_jeden_iks w svnie. Była to rewizja trzysta tysięcy ( liczebnie: 300 000 ) co wydawało się wartością wówczas nominalnie tak potężną - że  stawiającą nas het! ponad krzaki, sadzonki i wszelakie runo leśne wraz z ambonami myśliwskimi. 

    Czas leci nieubłaganie.  Ziemia wykonała 7 obrotów wokół słońca, zmiany jakie dotknęły naszą firmę spowodowały wyklucie się z firmy KORPORACJI, stopa życiowa urosła, ci co odeszli zostali zastąpieni przez tych co nadeszli, to już wie każdy kto śledzi poprzednie wpisy. Zajrzyjmy więc ( z niejaką nieśmiałością godną technika radiacji zaglądającego do wnętrza kipiącego neutronami reaktora RDK ) do repozytorium i sprawdźmy jak rozwija się nasz system. Najnowsza rewizja to:

Revision: 600000

Author: riko

Date: środa, 29 grudnia 2021 10:47:50

Message:

CR-GENE-50822IS Setup Part - Provide functionality in FLW similar to define a Differential keypad per test setup

Badam

    Osiągnęliśmy podwojenie poprzedniego rekordu, sześćset tysięcy - to zaiste imponujący wynik, to lekko licząc  0.6 megaKopy!  Autor to wbrew pierwszym skojarzeniom nie pingwin z Madagaskaru ale kolega z bratniego biura w ISD. Gratulujemy ! вітаю! ( za google translatorem ) Dla kronikarskiego obowiązku zerknijmy jeszcze na poprzednie dwie okrągłe rocznice - pięćset i czterysta, również tysięcy:

Revision: 500000

Author: dkab

Date: czwartek, 10 stycznia 2019 15:56:48

Message:

500000 revision!!!

A więc ponownie gratulujemy ISD вітаю! I dalej:

Revision: 400000

Author: asch

Date: czwartek, 3 listopada 2016 16:28:56

Message:

CR-GENE-28790IS Compilation fix.

I tym razem również - вітаю!


    Cóż, śledźmy więc pilnie przez najbliższy rok numery rewizji i polujmy na siedemsettysięczną okrągłą pełną rewizję - niech puchar wróci tym razem do genemacierzy ! Do klawiatur ! ⌨⌨⌨

poniedziałek, 6 grudnia 2021

Przesyt parówkami i kudosem

 

    Wszyscy doskonale widzimy cywilizacyjny rozwój i ekonomiczny progres rozgrywający się dookoła nas. Rośnie dosłownie wszystko - od stopy życiowej do stopy procentowej. Gospodarka kipi i gwiżdże, branża medyczna przeżywa swoisty mezozoik, ba! nawet firmy krzaki pisane patykiem po piasku pączkują mimo zimowej aury. Więc i nasza Korporacja staje się beneficjentem tegoż splendoru, suto rozpieszczając swych wiernych  kontraktorów dzięki wspaniałym wynikom implementacyjno-finansowym. Było już wakacyjne "distribute money", teraz więc pora na grudniowe, mikołajkowe i  pachnące korzeniami oraz cynamonem świętowanie. 

    Co prawda uroczysta soft-wigilia jednak poległa pod pandemicznym ( sic! ) naporem, ale udało się zorganizować królewskie soft-uczty zespołowe oraz rozdać podarki od samego ( dla wierzących Świętego dla niewierzących Santa ) Mikołaja. Nie szło przejeść i przepić tego potężnie zastawionego pizzą i mięsiwami stołu. Ruch na rynku zablokowano, kucharze pocili się nad kotłami, barmani żonglowali szkłem a kelnerki tworzyły żywy łańcuch tac - i każdy mógł poczuć jak się bawi Korporacja. Ledwo wytoczywszy się na nogach, po odespaniu i przetrawieniu oraz obowiązkowej filiżance dziurawca z miętą na drugi dzień, można było ochoczo zająć się rozpakowywaniem podarków, czyli wspaniałej makiety "Soft-Ślimaka" wraz z otoczeniem - do samodzielnego złożenia, która zdobi zapewne już niejedno biurko, ocieplając i dodając otuchy podczas jakże mrocznej, ponurej i przygnębiającej  domowej pracy zdalnej. 

    Patrząc na to wszystko z dalekiej orbity dystansu, widzimy że nie sposób już przyjąć i przetrawić  więcej! Zróbmy więc sobie przerwę od dobrobytu, bo mam wrażenie że jeszcze chwila i  Playstation dostaniemy żeby grać w Ponga na pieniądze !  Pora brać się do jeszcze solidniejszej pracy aby w przyszłym roku zadziwić benefitami już nie lokalne krzaczki, ale samą Krzemową Dolinę ! Do dzieła !!!

 

poniedziałek, 25 października 2021

Życie po życiu czyli byli kontraktorzy

Kontynuujemy nasz cykl rozmów z Kontraktorami. Tym razem zarówno gość inny niż zwykle jak i atmosfera spotkania nietypowa. Półmrok, przysłonięte kotary, a mimo to nasz rozmówca nosi ciemne okulary i zasłaniającą twarz czapkę. Zgodził udzielić wywiadu pod warunkiem że nie ujawnimy jego tożsamości. Przed nami T jeden z tych którzy ulegli podszeptom z krzaków i zostawili Korporację.

Redaktor: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda SoftSystem?

To było na ostatnim roku studiów. Postanowiłem skończyć z radosnym nicnierobieniem i zacząć zarabiać na życie. Zdziwiony dowiedziałem się że w Rzeszowie funkcjonuje firma o której nigdy wcześniej nie słyszałem, a która zatrudnia setkę programistów z okładem. Stwierdziłem to coś w sam raz dla mnie. Podanie, CVka, telefon z ustaleniem terminu egzaminu ...i pierwsza niespodzianka. Na kanapie w recepcji spotykam pół swojej grupy ze studiów. A myślałem że byłem oryginalny...
Egzamin - jakiś kosmos - ślimak w tablicy?! To prawie jak nieważkie pyłki i równania różniczkowe na wykładach z algebry.
Jeszcze tego samego dnia wyniki i oczekiwanie na Dziedzica. Jako że musiał doglądać biznesu oczekiwanie trochę się przeciągnęło. Głodni i zmęczeni zaczęliśmy rozważać pomysł zjedzenia sztucznego kwiatka z poczekalni. Do dziś pamiętam minę recepcjonistki która starała się nas nie słuchać.
Później już było z górki: spotkanie z Dziedzicem, porozmawialiśmy o samochodach na parkingu i perspektywach rozwoju. Przedstawił wartość wypłaty - w porównaniu z 0,00PLN które zarabiałem do tej pory kwota była olśniewająca.
Uścisnęliśmy sobie ręce i ze studenta-nieroba przekształciłem się w poważną firmę informatyczną.

Redaktor: Jak wyglądały początki? 

No cóż pierwszego dnia ktoś wpadł do naszej sali i zaprosił na tort i szampana. W pierwszej chwili myślałem że tak witają wszystkich nowych kontraktorów, ale wkrótce okazało się że to z okazji jakiegoś ślubu - w sumie szkoda - to byłaby sympatyczna tradycja.
Drugiego dnia zostałem zbesztany że mam słabą roczną średnią commitów i zagrożono że jak jej nie poprawię zabiorą mi dostęp do repo. W mojej obronie stanął sam Arus. "Daj mu się jeszcze wykazać" powiedział. No i wykazywałem się. Przez najbliższe lata Arus nie raz pożałował tego przypływu dobroduszności.
Trzeci dzień zostałem świadkiem rozmowy telefonicznej z Fatherem "Kiedy jakąś wojnę wygracie? W Iraku baty dostajecie"
Jak widać poziom abstrakcji rósł wykładniczo, i co zaskakujące to wszystko zamiast coraz dziwniejsze wydawało mi się coraz bardziej normalne.

Redaktor: Czy było ciężko?

Na początku zdecydowanie. Człowiek po studiach ledwie wiedział z której strony linijki się średnik stawia, a tutaj stawał przed brołserami, stejtmentami i łerkszitami pełnymi rowków. Mogło to przytłoczyć i przytłaczało.
Moment gdy po oddaniu kodu dostawałeś wiadomość żeby stawić przed obliczem trójki BDT podnosił ciśnienie. W najlepszym przypadku oznaczał że zrobiłeś coś głupio, w najgorszym że zepsułeś pół systemu.
Ale później zatrudniono następną osobę i mogłem zgrywać fachowca. "Popatrz - znam się, pracuje miesiąc dłużej..."
Chwila następna i okazało się że jestem taki doświadczony że mogę zacząć robić review. Emocje jakie ten proces wyzwalał nie raz opisywano na stronach tego periodyka.
Później już zleciało. Osoby się zwalniały i zatrudniały na przemian, a ja jako ten leśny dziadek mogłem narzekać na młodzież która nie potrafi nic porządnie zakodować.

Redaktor: Jakbyś w takim razie porównał programowanie w Korpo i krzakach

To dwa zupełnie różne światy. W Korpo mkniesz siłą bezwładności po torach wytyczonych przez Architektów ku celom wyznaczonym przez Dyrekcję. Krzaki to romantyczne kicanie po łące. Jednego dnia programujesz roboty w pythonie, a następnego piszesz makra w visual basicu.

Redaktor: Krzaki nieraz kuszą benefitami i rozrywkami. Słyszeliśmy plotki od uciekinierów...

Rzeczywistość nie jest tak różowa. Z początku jest to emocjonująca rozrywka, później ciężki obowiązek. Kciuki mam wykrzywione od pada, słuch uszkodzony od stukotu piłkarzyków. Trzeba nadążać za modą żeby utrzymać się na topie. Czytałem że w przyszłym roku będzie modne singapurskie paczinko więc zamówiłem maszynę przez AliExpress, żeby móc trenować i mieć przewagę nad resztą.

Redaktor: To chyba jednak przesada...

Ani trochę. To ciągła walka by utrzymać status i porozumieć się z młodszymi programistami. Zafarbowałem włosy żeby się nie wyróżniać na Stand-Upach, co rano robię też przegląd Tik-Toka żeby rorzumieć o czym toczą się rozmowy. Na szczęście używam aplikacji "Moja - nawijka" która na podpowiada mi tematy do rozmowy (z wymową!) i tłumaczy odpowiedzi na polski. Wcześniej było ciężko.

Redaktor: Do jakiej firmy warto złożyć podanie i dlaczego jest to SoftSystem?

Po prostu musisz sobie zadać pytanie czy chcesz być części podziemnego strumyka czy górotworu. Firma górotwór jest tylko jedna.