poniedziałek, 22 października 2012

Pożegnania


Jak zapewne większość z Was wie Blog przeszedł pewną reorganizację ostatnimi czasy. Prawdy które dostrzega każdy średnio rozgarnięty kontraktor przestały być dla mnie tak oczywiste. Drabina prowadząca do arch-nieba wydała się być stroma i śliska więc postanowiłem zakosztować owocu z informatycznego krzaka. Krótko mówiąc postanowiłem "związać moje cele biznesowe z inną firmą".

Chciałbym się pożegnać z czytelnikami ctghlamolflw. Cytując klasyka: "Połowy z was nie znam ani w połowie tak dobrze, jak chciałbym poznać, i mniej niż połowę z was lubię w połowie tak dobrze, jak na to zasługujecie." Dziękuje za 7 lat tłustej współpracy.

Obecnie uprawnienia administratora mają 4 osoby: Milton, Donki, Kiler, Krupek. Jako typowy czytelnik bloga ctghlamolflw domagam się lepszej jakości artykułów niż tych z okresu mojej administracji.
Milton - czego tak mało postów? Gdybym Cię nie znał pomyślałbym że źle Ci w ctghglamolflw.
Donki - dlaczego tak mało wieści z  peryferiów? Przecież świat nie kończy się w core-ctg.
Kiler - czyżby awanse stępiły ten pisarski pazur? Chcemy postów "społecznego niepokoju".
Krupek - dlaczego layout tej strony wyświetla się źle za "wielkim firewallem"? Czyżby człowiek który potrafi najtrudniejsze makro wydrukować na znaczku pocztowym nie był w stanie poprawić prostego css'a?
Liczę że pod nowym kierownictwem blog wkroczy w nową świetlaną przyszłość :)


wtorek, 9 października 2012

Celebryci

W poważnych firmach nie ma czasu na brylowanie w mediach. Zajęci codzienną solidną i rzetelną pracą, skupiamy się na rozwiązywaniu realnych problemów, pachnących potem i reworkiem. Naturalnie zupełnie inaczej zachowują się owe firmy-krzaki, patykiem po piasku pisane. Typowe zachowanie to poszukiwanie taniego poklasku w lokalnych mediach, fałszywa propaganda sukcesu, mamienie nierealnymi prognozami wzrostu oraz zakamuflowane obrazy niby-sielankowej atmosfery pracy.

Zresztą - niech przemówią fakty. Oto kilka wybranych cytatów z owej "relacji" - odpowiedzmy sobie sami, czy taka firma może budzić zaufanie ??

Pan Redaktor:"Firma docenia zaplecze techniczne w naszym regionie - bezrobocie na Podkarpaciu wynosi 15%"
Pan Jacek: "Myślę że warto spróbować tutaj pracować, warunki są bardzo dobre, myślę że każdy jest w stanie tutaj rozwinąć skrzydła w tej firmie"
Pan Prezes: "Pobory znacznie przekraczają średnią krajową"



ps. dejavu - co druga twarz podczas relacji znajoma .... 




środa, 3 października 2012

Drenaż talentów

Drenujemy rynek pracowników AjTi.

W przeciwieństwie do firemek - krzaków patykiem po piasku pisanych, które nawet do dwustu zliczyć nie potrafią, my drenujemy na poważnie i dogłębnie. Jako że złoża i pokłady zwyczajnych programistów w Rzeszowie zostały niemal doszczętnie wyczerpane przez rabunkową gospodarkę owych kapitalistycznych konkurentów, robimy nowe odwierty, licząc tym razem na drenaż kadry naukowej - i to zarówno w Rzeszowie jak i w kinie w Lublinie. Wstępne odwierty są obiecujące - złoża zapowiadają się obfite. Tym samym wzrośnie nie tylko wydajność ( jeszcze więcej, bo już jest przecież wysoka !!  ) ale - i to jest zupełne novum - wzrośnie nam jakość i stopa życiowa ! ( w przyszłości )

czwartek, 13 września 2012

Kariera

Każda duża, szanująca się korporacja ( w przeciwieństwie do firemek - krzaków patykiem pisanych ), oferuje swoim pracownikom liczne szczeble w swojej drabinie kariery. Jedni wędrują po niej w górę, kolejni zsuwają się nieporadnie, jeszcze inni stoją w miejscu przerażeni własnym lękiem wysokości.

Gratulujemy szczęśliwej - i całkiem licznej - gromadce SoftKontraktorów, którzy przeskakują właśnie kolejny szczebel naszej softdrabiny i ze zwykłych, szarych klepaczy palcami po klawiszach ( czyli fizyczni ) stali się architektami ( czyli umysłowi ) !!! Vivat !!! 

Czekamy na barwne designy, bogate w piękne epitety eFeRy, wspaniale wygenerowane CeeRy oraz dogłębne analizy problemów nurtujących nasze softaplikacje.

Mnie zaś nadal gnębi ta nieciekawa myśl - kto to teraz wszystko będzie kodował ? ? ?

piątek, 31 sierpnia 2012

Autoresponder

Hello,

I will be out of the office today afternoon.
Please contact XXX and YYY in case of any issues.

ZZZ
---------------

Ciężkie czasy w CTG jak już nawet po wyjściu do domu ludzie autoresponder ustawiają...

BTW
Ciekawe kiedy pojawią się autorespondery w stylu: "Nie ma mnie - wyszedłem na lunch, na angielski, do wc, ..." :-)

środa, 22 sierpnia 2012

Codename "Kaczka"

Wywołany przez kolegę Miltona do tablicy publikuję moje przemyślenia na temat "Rubber duck".
Pominę nudny teoretyczny wstęp. Zainteresowanych odsyłam tutaj.
Jako że firma nie wykazuje inicjatywy w celu zakupu gumowych kaczuszek kontraktorom postanowiłem zorganizować środki zastępcze. *1

[chwila ciszy - Talib gra pauzą]
TaaaDaaaa!!

Pierwszy na świecie symulator kaczki debugerki. Zasada działania jest prosta.
1. Bierzesz aktualną linijkę kodu i opisujesz jej działanie kaczce.
2. Klikasz "Co o tym myślisz" by poznać opinię kaczki
3. W wypadku gdyby kaczka nie zrozumiała - należy kliknąć w "Wytłumaczę ci to jeszcze raz" i powrócić do punktu #1
4. Gdy wypracujecie wspólne stanowisko wybierasz "Następna linia" i wracasz do punktu #1

Promocja wyłącznie dla czytelników CTHHLAMOLFLW bloga. Po kliknięciu w kaczkę można wybrać dwa UNIKATOWE ALTERNATYWNE awatary. Każdy o własnej złożonej osobowości. *2

*1. Wiem o tym że to typowo informatyczne gadać do wirtualnej kaczki na ekranie monitora zamiast do prawdziwej namacalnej gumowej, ale niestety takie mamy czasy
*2. Uwaga awatary nie komunikują się ze sobą nawzajem. Po zmianie awatara trzeba opisać wszystkie wcześniejsze linijki jeszcze raz

wtorek, 21 sierpnia 2012

Głód technologii

Słyszy się często przy kawie, jak to kontraktorzy są wypaleni i znużeni obecnie stosowanymi w CtgTeamie narzędziami. Rozmowy toczą się nieśmiało o tym, że swiat wciąż pędzi do przodu, że jakieś tam androidy na ajfonach, że nowe frejmłorki, eclipsy i inne fejsbuki a u nas nic tylko w kółko te banany i banany ... Odczuwa się namacalny wręcz głód nowych technologii programistycznych ( którymi to technologiamii zresztą owe tfu! przez lewe ramię! firmy-krzaki mamią słabych duchem kolegów). Jako że obiecane hyper-visuale i inne udogodnienia majaczą gdzieś dopiero na horyzoncie, a  kolega Talib zaspokajanie swojego głodu oparł o nowoczesne techniki debugowania ( czekamy wszyscy na skrypt z  techniką debugowania "Rubber Duck" wrzucony na bloga !!! ),  ja postanowiłem sprawdzić w czym się teraz programuje w tzw. Wielkim Swiecie.

Zainteresowanych pełnymi informacjami odsyłam  tu , natomiast pokrótce pragnę zwrócić uwagę na kilka ciekawych przykładów typowego 'Hello World' napisanego w owych językach:

Befunge:
"dlroW olleH">:v
             ^,_@
            
Brainfuck:
++++++++++[>+++++++>++++++++++>+++>+<<<<-]>++.>+.+++++++
..+++.>++.<<+++++++++++++++.>.+++.------.--------.>+.>.

Malbolge:
('&%:9]!~}|z2Vxwv-,POqponl$Hjig%eB@@>}= `CB]V?Tx

Gravity:
(0,0) : 2
(1,1,1,1, 2) ->  3 :  72
(1,1,1,1, 3) ->  4 : 101
(1,1,1,1, 4) ->  5 : 108
(1,1,1,1, 5) ->  6 : 108
(1,1,1,1, 6) ->  7 : 111
(1,1,1,1, 7) ->  8 :  32
(1,1,1,1, 8) ->  9 : 119
(1,1,1,1, 9) -> 10 : 111
(1,1,1,1,10) -> 11 : 114
(1,1,1,1,11) -> 12 : 108
(1,1,1,1,12) ->  # : 100

Leszek:
\O\C\.1.Hello World!

Myślę, że wybór języka programowania dla nowoczesnego, wydajnego, przyjaznego przyszłego pakietu UberGene 4.0 wydaje się być w tym przypadku oczywisty ...