czwartek, 14 lipca 2011

Zwiastun telenoweli "Przeprowadzka"

Wreszcie nastała jakże utęskniona pora roku kiedy to sandały w połaczeniu ze skarpetami zawitały na wąskie korytarze SS. Lato. Bez dwóch zdań.
Jednak nie to zaprząta dziś moje myśli. Otóż jesteśmy swiadkami o wiele poważniejszej i wiekopomnej chwili drodzy Kontraktorzy.
Niewtajemniczonym spieszę donieść iż zebrał się Komitet Przeprowadzkowy (skład znany jedynie redacji)!!!
Nim się zebrał już napotkał całą masę przeszkód. Oto co ustalił:
- kontraktorzy rozmnażaja się w zatrważającym tempie, jak tak dalej pójdzie nie dla wszystkich wystarczy miejsc!
(O zgrozo! Dostałam gęsiej skórki od samego wyobrażenia, że mogę świadczyć swoje usługi na wykładzinie od zapachu której dostanę zawrotów głowy. Boję się że jakość aplikacji może na tym ucierpieć).
- sposób rodzielania miejsc zrodził cała masę konfliktów. Wsród nas znalezli się tacy, którzy nie zgadzają się na zastosowanie starej wielce użytecznej metody wg. stażu pracy.
Dążą do wprowadzenia nowej (Ci nie wiedzą ze innowacje nie leżą w naturze SS) mianowicie wedle stanowiska.
Obiektywnie było by to do przyjęcia. W końcu wszyscy chcemy stosować najwyższe normy. Problem tkwi w tym, że w stosunku do poniektórych kontraktorów pełnione stanowisko pozostaje niewiadomą. I wtedy pojawia sie foch i szukanie dojścia do zajęcia wyższego miejsca w kolejce bocznymi kanałami. Ogólnie nie jest przyjemnie. Rozbolała mnie głowa. Obawiam się ze atmosfera juz nigdy nie powróci do sielskiej, anielskiej......

wtorek, 12 lipca 2011

Komentarz gadającej głowy

Myślę że Gene przespało eksplozję społeczności internetowej. Giganci tacy jak google czy ctghlamolflw już dawno włączyli się do gry. Dziwi mnie to ponieważ mają taki wspaniały produkt jak SoftDev, który aż prosi się by uczynić go społecznościowym.

- Podoba ci się któreś wymaganie? Kliknij S żeby cały świat dowiedział się że to jest super.
- Denerwuje cię jakieś issue? Kliknij D. W niczym to ci nie pomoże, ale cały świat dowie się o twoim problemie. Od razu lepiej nieprawdaż?
- Udało ci się zapisać order? Podziel się tym z resztą świata i zobacz ilu twoich znajomych dokonało tej sztuki.


Mark Sugarhill

środa, 8 czerwca 2011

Dzień informatyka

...przebiegł pod znakiem Miltona Waddamsa patrona podpaleń firm informatycznych

poniedziałek, 6 czerwca 2011

wtorek, 10 maja 2011

Science fiction

Nawet nie uświadamiamy sobie jak szybko zmienia się nasze świadczenie usług.
Wyobraźmy sobie że archeolodzy odkryli zamrożone ciało jakiegoś kontraktora sprzed lat. Jakie by były reakcje takiego homo-kontraktorus. Jak zareagował by po wejściu do biurowca konkurencji? Jak poradziłby sobie z pustką po MKSie? Czy potrafiłby sobie poradzić na pikniku w SPA?

sobota, 2 kwietnia 2011

Wiosenne Przesilenie


Jak to zwykle bywa wiosenną porą po ciemnych, zimnych dniach zimowych, gdy pierwsze oznaki wiosny pojawią się za oknami, kontraktorów ogarnia tak zwane Wiosenne Przesilenie. Charakteryzuje się ono m.innymi lekkimi halucynacjami. Kontraktorzy widzą urojone bonusy, mamieni są widmami podwyżek, zmieniają masowo teamy i pokoje ( lub zagrody, a nawet budynki ), walczą z wiatrakami na akord ( czyli tak zwanymi Bardzo Ważnymi Taskami od Nadal Płacącego Klienta ), ba, nawet pojawiają się widma i zjawy, czyli reaktywowane dawno pogrzebane już teamy i technologie ... W tych oparach nieznośnego absurdu i przaśnej niemocy, przetykanych wulgaryzmami w RBSie i pleśnią w lodówce, pozostaje pocieszać się jednym - oby dotrwać do Maya ...

środa, 2 marca 2011

Labko i Gienko



Labko i Gienko w jednym stali domu
Gienko na górze, a Labko na dole;
Labko, spokojny, nie wadził nikomu,
Gienko najdziksze wymyślał swawole.
W całości pożerał zasoby serwera.
Nie mogąc na bazie contrainta założyć.
Problemy naprawiał z pomocą trigera.
Majle błagalne Labko musiał tworzyć.
"Nie moge znaleźć w wallecie ordera"
I słać je na gissup codziennie i w nocy
Lecz nie mógł otrzymać znikąd pomocy
Gienko opaśle podnosił powieki,
udręką dla niego wszelkie człowieki
żądne rozmowy; Niechlujnie odpowie,
exception się wymknie w banalnej rozmowie.
I tak to się Labko z Gienkiem kłócili
Trwało do pewnej lipcowej chwili
Dnia Meczu Otwarcia. Z tej ważnej przyczyny
zebrały się znane piłkarskie drużyny
Tu prezes Lato po murawie kroczy
A wszyscy widzowie w stadionu obwodzie
W zdumieniu wielkim przecierają oczy
Bo Prezes brodzi po kolana w wodzie
I wszyscy pytają kto hańbie tej winien?
To Gienko zapomniał dnia feralnego
Że logi codziennie sprawdzić powinien
By exceptiony niszczyć u źródła samego
Fajl-system zalany został trejsami
Które szukając ujścia jakowego
Z siłą ogromną potoku górskiego
Po kraju płynęły wielkimi falami