poniedziałek, 8 września 2008

Matematyka

Jako że zaczęła się szkoła czas rozruszać mózgownice. Proste a jakże praktyczne zadanie.

Ola ma dwa projekty w jednym ma 3.5 programisty w drugim 2 programistow
Jasiu ma także dwa projekty w jednym 2.5 programisty w drugim 4.5 programisty
Pewnego dnia w ramach improvementu Ola postanowiła oddać 1.5 programisty z projektu pierwszego i 0.5 programisty z drugiego projektu. Dostała za to 1 programistę z projektu drugiego. Ilu programistów ma Ola?

Wskazówka: 0.5 programisty + 0.5 programisty to wcale nie jest jeden programista.

wtorek, 26 sierpnia 2008

Slang młodzieżowy


Wszyscy wiedzą że slang stosowany przez dzieci/młodzież nieustannie się zmienia. Za moich czasów (a było to wtedy gdy słowa "muszkiet" i "dziewoja" właśnie wychodziły z użycia) modne było słówko "cool". Później "cool" przestało być cool i jego miejsce zajęło "trendy". I tak dalej, i tak dalej.
Obecnie jesteśmy świadkami powstawania nowych słów ze źródłem na Florydzie. Oto parę typowych przykładów:
Najnowsza wcielenie "cool" to "hla" (Użycie "On jest hla", "Ty nie jesteś hla" [obelga]).
"Nie jesteś kooperatywny" - wyzwisko (nie należy używać w barach na Florydzie)
"Idę zinwestygować problem" - tłumaczy się jako "idę spać"

Jan Cytrynka

piątek, 22 sierpnia 2008

Biblia CTG

Przygody Maneasa I

Powstał bohater Maneas i wyszedł na audiencję do bogów. Wyruszył do Marykei kraju legend, skąd most do Krainy Szczęśliwości, się zaczynał. I spotkał tam Arusa. A na ramieniu Arusa przysiadł Goul ptak mądrości. I zapytał go Arus "Czy wiesz że patrząc na swój kod sprzed roku powinieneś czuć obrzydzenie?" Odpowiedział mu Maneas "Patrząc na swój kod sprzed tygodnia czuje obrzydzenie". Spojrzał w twarz Arusa ale nie wiedział czy ta odpowiedź spodobała się Przedwiecznemu. I przemówił Goul "Czy wiesz że jedną trzecią swoich sił powinieneś przeznaczyć na poprawianie defektów". "Nie wiem jakie są moje siły" odpowiedział Maneas i znów nie mógł nic wyczytać z twarzy Przedwiecznych...

wtorek, 19 sierpnia 2008

Wnioski racjonalizatorskie

Ostatnio w kręgach kierowniczych - czyli tych do których nie mam dostępu rozgorzała dyskusja jak uczynić nasz produkt jeszcze lepszym, stabilniejszym i szybszym. Oto kilka oddolnych wniosków racjonalizatorskim.
Połóżmy większy nacisk na SoftDevila (bratniego demona :))- wiadomo aplikację trzeba budować na stabilnych podstawach. A po za tym następuje tu wstępna selekcja jeśli ktoś jest tak ograniczony że nie potrafi obsługiwać Deva na pewno nie potrafi zakodować czegokolwiek.
Większy nacisk na testowanie - niech każdy enhancment zacznie się od napisania test kejsów. Gdy programista upewni się że test kejsy przechodzą może zacząć kodowanie. Później architekt będzie mógł śmiało zadecydować czy enhancment wyrzucić do kosza, czy warto napisać do niego wymagania.
Więcej buildów - zamrożony produkt to stabilny produkt (a zamrożone jajo nie śmierdzi nawet jak jest zepsute). Wprowadźmy okna w których będzie można oddawać pliki. W momencie otwarcia okna Boss wprowadza w Devie status commiting i wszyscy zaczynają oddawać pliki. Zapobiegnie to bezsensownemu lockowaniu plików przez długi czas. Lockowanie jak wszyscy wiedzą jest najczęstszą przyczyną błędów.

Hello World

Witam
Jako że magistrowie Talib, Kiler i Krupek mają teraz inne poważniejsze zmartwienia ktoś musi ich zastąpić w reaktywowanym blogu ctghlamolflw. Pech chciał że to będę ja - CtgBalrog. Niektórzy twierdzą że tak naprawdę nie istnieję, że jestem tylko demonem stworzonym w ciemnych laboratoriach ctghlamolflw i zamieszkującym tajemniczą szafę u podnóża schodów. To nieprawda. Jestem jak najbardziej prawdziwym bitem (wróć ...bytem) i trzymam rękę na pulsie

piątek, 11 lipca 2008

OraTest

Jako że wakacje i sezon ogórkowy - następny konkurs.
Jak zorientowani wiedzą dorobiliśmy się nowej maszyny z serii Oratest. Szukamy dla niego nazwy która by była bardziej user-friendly.
Nie byłbym sobą gdybym nie opublikował swojej propozycji. Ja proponuje swojskie Borat

środa, 2 lipca 2008

Inżynier da Silva

Jako osoba która otrzymała tytuł inżyniera w promocji muszę powiedzieć że mój szacunek dla Inżyniera da Silvy (zdecydowanie przez duże "I") jest jak największy. Człowiek który podważył pewien mit (który krąży w moich rodzinnych okolicach) że bit to miniaturowa biała myszka, a procesor to wielkie koło w którym biegają bity. Człowiek dla którego zmontowanie tablicy świetlnej było równie oczywiste co zamknięcie stejtmenta.
Człowiek którego lancze (oraz inne smakołyki które wyciągał ze słynnego plastikowego pudełka) przyprawiały o kompleksy nawet "Bractwo chińskiego kurczaka".
Przez ostatnie dni pracy przeżywał załamanie nerwowe - nie potrafił się odnaleźć w systemie w którym plejtowanie łorkszitów nie było pod kontrolą CoreCtg. Jednak odnalazł sens życia w pracy u podstaw: "to niedopuszczalne żeby programista nie potrafił zlutować tranzystora" mówił. A później wyruszył pokazywać studentom piękno cytogenetycznego świata.