poniedziałek, 22 sierpnia 2011

300(A)

Po raz kolejny stajemy bronić genetycznej ojczyzny. Wódz już Romanides zwołał wszystkich swoich spartan. Już zapowiedział "Contractors, tonight we dine in hell".
Stajemy więc w hiperkerowej falandze - laptop przy laptopie, monitor przy monitorze. I czekamy na wroga.
Niech przyjdą. Z Atlasami, Epikosami i Ejczejesami. Niech wezmą ze sobą swe bojowe Mhenranwy. Nie ugniemy się!!
"This is madness" - ktoś krzyknie.
"This is CTG!" - odpowiadamy.

środa, 17 sierpnia 2011

Damian

Język mój jest zbyt ubogi żeby opisać pewne zdarzenia. Posłużę się więc cytatem:
Panie Architekcie Damianie! Panie Architekcie Damianie! Larum grają! lajfy idą! klienci wściekli! a ty się nie zrywasz? profilera nie chwytasz? do Eclipsa nie siadasz? Co się stało z tobą kontraktorze? zaliś swej dawnej zapomniał cnoty że nasz samych ze stejtmentami zostawiasz?

czwartek, 14 lipca 2011

Zwiastun telenoweli "Przeprowadzka"

Wreszcie nastała jakże utęskniona pora roku kiedy to sandały w połaczeniu ze skarpetami zawitały na wąskie korytarze SS. Lato. Bez dwóch zdań.
Jednak nie to zaprząta dziś moje myśli. Otóż jesteśmy swiadkami o wiele poważniejszej i wiekopomnej chwili drodzy Kontraktorzy.
Niewtajemniczonym spieszę donieść iż zebrał się Komitet Przeprowadzkowy (skład znany jedynie redacji)!!!
Nim się zebrał już napotkał całą masę przeszkód. Oto co ustalił:
- kontraktorzy rozmnażaja się w zatrważającym tempie, jak tak dalej pójdzie nie dla wszystkich wystarczy miejsc!
(O zgrozo! Dostałam gęsiej skórki od samego wyobrażenia, że mogę świadczyć swoje usługi na wykładzinie od zapachu której dostanę zawrotów głowy. Boję się że jakość aplikacji może na tym ucierpieć).
- sposób rodzielania miejsc zrodził cała masę konfliktów. Wsród nas znalezli się tacy, którzy nie zgadzają się na zastosowanie starej wielce użytecznej metody wg. stażu pracy.
Dążą do wprowadzenia nowej (Ci nie wiedzą ze innowacje nie leżą w naturze SS) mianowicie wedle stanowiska.
Obiektywnie było by to do przyjęcia. W końcu wszyscy chcemy stosować najwyższe normy. Problem tkwi w tym, że w stosunku do poniektórych kontraktorów pełnione stanowisko pozostaje niewiadomą. I wtedy pojawia sie foch i szukanie dojścia do zajęcia wyższego miejsca w kolejce bocznymi kanałami. Ogólnie nie jest przyjemnie. Rozbolała mnie głowa. Obawiam się ze atmosfera juz nigdy nie powróci do sielskiej, anielskiej......

wtorek, 12 lipca 2011

Komentarz gadającej głowy

Myślę że Gene przespało eksplozję społeczności internetowej. Giganci tacy jak google czy ctghlamolflw już dawno włączyli się do gry. Dziwi mnie to ponieważ mają taki wspaniały produkt jak SoftDev, który aż prosi się by uczynić go społecznościowym.

- Podoba ci się któreś wymaganie? Kliknij S żeby cały świat dowiedział się że to jest super.
- Denerwuje cię jakieś issue? Kliknij D. W niczym to ci nie pomoże, ale cały świat dowie się o twoim problemie. Od razu lepiej nieprawdaż?
- Udało ci się zapisać order? Podziel się tym z resztą świata i zobacz ilu twoich znajomych dokonało tej sztuki.


Mark Sugarhill

środa, 8 czerwca 2011

Dzień informatyka

...przebiegł pod znakiem Miltona Waddamsa patrona podpaleń firm informatycznych

poniedziałek, 6 czerwca 2011

wtorek, 10 maja 2011

Science fiction

Nawet nie uświadamiamy sobie jak szybko zmienia się nasze świadczenie usług.
Wyobraźmy sobie że archeolodzy odkryli zamrożone ciało jakiegoś kontraktora sprzed lat. Jakie by były reakcje takiego homo-kontraktorus. Jak zareagował by po wejściu do biurowca konkurencji? Jak poradziłby sobie z pustką po MKSie? Czy potrafiłby sobie poradzić na pikniku w SPA?