
Ostatni tydzień uraczył nas wydarzeniami, których nie powstydzono by się w wydaniu specjalnym CNN "War on terror". O tych wydarzeniach, które spadły na nas znienacka z mocą amerykańskiej bomby kasetowej, zrzuconej
na kryjówkę wrogów demokracji, będzie zapewne elaborować w niedługim czasie kolega Talib. Ja skupię się na wydarzeniu o mocy porówynwalnej - a może i większej, acz zaskoczeniu niewielkim.
Z jednej strony można by stwierdzić, że Elitarny Samodzielny Korpus
Szturmowy "Other" stracił wielkiego zawodowca, profesjonalistę, człowieka który ctgprocessing znał tak dobrze, że w pamięci potrafił sobie zroutować i
zdefaultować dowolny protokół na tubie i dać odpowiedź w jakim departamencie i ile slajdów się pojawi, człowieka który kładł podwaliny pod RBSy, czytał wymagania ze zrozumieniem i nie bał się Arusa - a z drugiej strony,
zyskał nowego dowódcę, człowieka obytego z frontowymi zawiłosciami kodowania, brudem i potem supportu, krwią i makabrą reworków, presją czasu podczas HotFixa i tym, co spotyka w końcu każdego programistę - depresją setnego taska.
Panie Menagerze Lukasie, meldujemy swoją gotowość do dalszej walki ku chwale Dziedzica !!
Za KUDOS i demokrację! Naprzód !! !! !! Mimo strat zdobędziemy fortyfikacje Dżej Ha Ha Esa i zatkniemy tam flagi Softu !!
ps.
a poprzednika oceni historia ...