piątek, 6 kwietnia 2012

Zreperowane biurko


Ostatnio jeden z kontraktorów cieszący się dniem wolnym od wytężonej pracy w naszej "korporacyjce" przekonał się na własnej skórze jak dotkliwa może okazać się zemsta tych którzy muszą pracować.

środa, 4 kwietnia 2012

Drożdżówek nie będzie!!!


Jak co miesiąc pewien spragiony drożdżówek kontraktor zadzwonił do administracji w celu zwyczajowego wyboru nadzienia (pewnie dla niewtajemniczonych jest to zaskoczenie że to jakie nadzienie spożywamy w trakcie ich konsumpcji jest wyborem jednego z nas!! Ale to mertium!!
Jakże olbrzymie zaskoczenie go spotkało gdy w słuchawce usłyszał niespodziewaną odpowiedź - Jak to??!! Drożdżówki w Wielki Piątek??!!
Skonfundowany odrzekł najprościej jak tylko mógł w tym szoku - a czemu nie?? Na co padła brutalna odpowiedź - Ja Cię podstaw uczyła nie będę!!

P.s
W maju również pozostaje nam jedynie obejść się smakiem drożdżówek :-(

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Zmiany, zmiany, zmiany ...


Ostatni tydzień uraczył nas wydarzeniami, których nie powstydzono by się w wydaniu specjalnym CNN "War on terror". O tych wydarzeniach, które spadły na nas znienacka z mocą amerykańskiej bomby kasetowej, zrzuconej
na kryjówkę wrogów demokracji, będzie zapewne elaborować w niedługim czasie kolega Talib. Ja skupię się na wydarzeniu o mocy porówynwalnej - a może i większej, acz zaskoczeniu niewielkim.

Z jednej strony można by stwierdzić, że Elitarny Samodzielny Korpus
Szturmowy "Other" stracił wielkiego zawodowca, profesjonalistę, człowieka który ctgprocessing znał tak dobrze, że w pamięci potrafił sobie zroutować i
zdefaultować dowolny protokół na tubie i dać odpowiedź w jakim departamencie i ile slajdów się pojawi, człowieka który kładł podwaliny pod RBSy, czytał wymagania ze zrozumieniem i nie bał się Arusa - a z drugiej strony,
zyskał nowego dowódcę, człowieka obytego z frontowymi zawiłosciami kodowania, brudem i potem supportu, krwią i makabrą reworków, presją czasu podczas HotFixa i tym, co spotyka w końcu każdego programistę - depresją setnego taska.

Panie Menagerze Lukasie, meldujemy swoją gotowość do dalszej walki ku chwale Dziedzica !!
Za KUDOS i demokrację! Naprzód !! !! !! Mimo strat zdobędziemy fortyfikacje Dżej Ha Ha Esa i zatkniemy tam flagi Softu !!

ps.
a poprzednika oceni historia ...

wtorek, 20 marca 2012

Każdy z nas ma swojego Azjatę...

Kolega Milton zwykł mawiać że każdy z nas ma swojego Azjatę. Czegokolwiek byśmy nie robili zawsze w Azji znajdzie się ktoś kto zrobi to samo lepiej, za miskę ryżu i bez narzekania.

Dziś odkrywam bolesną mądrość czającą się w tych słowach. Lata temu próbowałem sformalizować proces nadawania nazwy klasie - dziś odnalazłem gotowe rozwiązanie w Internecie.

Próbowałem osadzić powyższą stronkę jako jeden z "ctg-zegarów". Niestety przerosło mnie to.
Chyba będę musiał zrzec się mojej legitymacji geeka. :(

sobota, 25 lutego 2012

Cykl życia taska suportowego

Szpieg z Krainy Deszczowców podesłał ten symboliczny obrazek. (żeby cieszyć się nim w pełnej krasie należy go kliknąć :))

sobota, 28 stycznia 2012

Bogactwo


Nareszcie !!! Tak niecierpliwie wyglądany KUDOS nadszedł! Ciężka praca softkontraktorów została doceniona szczodrze - a nawet sowicie. Portale doradztwa finansowego i biura maklerskie pękają w szwach od nawału softkontraktorów szukających godnych inwestycji dla zyskanej w obfitości gotówki. "Akcje ?? Obligacje ?? Waluty ?? Złoto ?? a może nieruchomości ???" - niesie się nerwowo po korytarzach ...

Sprawdza się po raz kolejny stare przysłowie - "Przy Dziedzicu nikomu grosz z głowy nie spadnie" ... a także ciałem staje się prastara przepowiednia "Pokażcie mi klienta live a pokażę wam pieniądze". Otóż - pokazano.

środa, 11 stycznia 2012

Keine Grenzen, keine Fahnen


Dziedzic zlitował się nad wielkim tłumem ludzi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać... A gdy nastała 13:00 przystąpili do niego dwaj managierowie i rzekli: Skad wezmiemy ciastka i colę aby oni sie posilili? On im odpowiedział: Wy dajcie im jeść. Odpowiedzieli mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu WZ-tek i dwóch polo-coli. Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami w żółtym lunch-roomie. I rozlożyli sie gromada przy gromadzie, pietro przy pietrze, Lwowska przy AK, po stu i po piędździesięciu. Dziedzic wziąwszy WZ-tki i odmówiwszy Kudos rozdal siedzacym; podobnie uczynil z polo-colą rozdając tyle ile kto chciał. A gdy wszyscy się nasycili rzekł: Zbierzcie pozostałe ułomki aby nic nie zginęło. I zebrano jeszcze dwanaście pełnych recycle-bin'ów. Tych zaś których jedli było około 350 programistów i testerów nie licząc administracji i p. Staszka.