piątek, 14 grudnia 2012

[Z OSTATNIEJ CHWILI] w 2013 nie będzie SoftPikniku .....






Informacja ogłoszona przez zarząd firmy SoftSystem, że rezygnują z organizacji tradycyjnego SoftPikniku
spotkała się z natychmiastową reakcją jej pracowników. Masowo zaczęto składać wypowiedzenia.
Nasza redakcja dotarła do jednej z pierwszych osób składających wypowiedzenia.
Spotkaliśmy ją akurat w momencie gdy wychodziła z popularnie zwanego "akwarium".
 
- Czy jest Pani pewna swojej decyzji ?
Absolutnie! Prezes Jarosław miał rację. Nasza demokracja jest zagrożona, nasze prawa zostały ograniczone. Poczułam się jakby ktoś wbił mi nóż w plecy w ciemnym korytarzu! Nawet nie wpisałam się do zeszytu "Ewidencji Nieobecności". Przybiegłam tutaj z SoftTower zaraz po tym jak te wieści dotarły na piętro.
Po tym co się stało moja praca straciła sens. Momentalnie się wypaliłam.

Czy nie żałuje Pani tych prawie sześciu lat?
To nie jest mój wybór. Został on podjęty za mnie przez nich. Szkoda mi ludzi, których tutaj poznałam, szydery i ostrej ironii podczas herbaty o godzinie 15. Pytania które zaprzątały moją glowę przez te lata: który routing protocol ma byc użyty, co ma iść w polu MSH[4] albo dlaczego 'NA' mi się nie procesuje w tym momencie stały się nieważne. Prastare opowieści że kiedyś to ordery z Laba będą przychodziły do Genetyki zapomniane. To se ne vrati. 

Co Pani zamierza teraz robić?
Myślę że zostanę w branży, ale gdzieś, gdzie szanują pracowników! Mam dość wielkomiejskiego zgiełku i pseudokorporacyjnego wykorzystywania pracowników oraz płacenia faktur za sprzęt. Poszukam czegoś w małej miejscowości z kameralną atmosferą.
Do widzenia, powodzenia.

piątek, 7 grudnia 2012

Majowie się nie pomylili, koniec świata bliski!!!!!

Świadczy o tym zastąpienie kultowych drożdżówek z serem przez bułki z makiem.
wg opisu działania maku :
"Ze względu na łagodne działanie mak polny stosuje się wszędzie tam, gdzie istnieje potrzeba subtelnego wpływu na organizm."

piątek, 16 listopada 2012

wtorek, 13 listopada 2012

Genetyka Społecznościowa

Nasza firma, w przeciwieństwie do "firemek-krzaków" patykiem po piasku pisanych, rozrasta się w raźnym tempie pączkującej rzeżuchy. Liczba nazwisk w intranecie przekroczyła już cztery setki - i nadal rośnie! Jakie niesie to za sobą implikacje, niechaj zobrazuje scenka opisana poniżej.

Występują:
  • pan "A" - świadczy usługi od dawna, doświadczony weteran, widział wiele, przeżył sporo i zakodował jeszcze więcej 
  • pan "B" - świadczy usługi od trochę mniej dawna, ale parę lajwów i kilka akcji  "Obowiązkowy Angielski" też już przetrwał
  • pan "X" - tajemniczy ktoś, pilnie poszukuje pana "Y"
  • pan "Y" - tajemniczy inny ktoś, pilnie poszukiwany przez pana "X"

Miejsce akcji: pokój trzysta-a, dzień jak co dzień, panowie "A" i "B" pochłonięci są błogim przepinaniem branchy w te i wewte, zgodnie z aktualnie panującym trendem inwestygowania. Drzwi otwierają się znienacka (!) i wchodzi pan "X". Rozgląda się pobieżnie po pokoju, po czym zwraca się do pana "A":
 
X - Cześć, gdzie tu siedzi kolega Y?

Pan "A" podnosi wzrok.

A - Kto ??
X - Y!

Pan "A" rozgląda się dookoła, chrząka, odwraca się do pana "B".

A - Siedzi tu gdzieś Y ? Kojarzysz gościa ?

Pan "B" ściąga słuchawki.

B - Co ?
A - Siedzi tu gdzieś Y ? Kojarzysz takiego gościa ??
B - Eeee... Y? Nie wiem... Może obok w trzysta ??

Pan "A" uruchamia intranet. Wpisuje "Y". Coś jest jednak nie tak, zamiast "Y" pokazują się
dwie osoby "Z" i "ZZ". Pan "X" niecierpliwie chrząka.

A - Nie wiem... Nie ma takiego gościa jak Y...

Pan "X" zdegustowany wychodzi, zamyka drzwi. Pan "A" ponownie odwraca się do pana "B".

A - Kto to był ??
B - Nie mam pojęcia...


Koniec.

(Ba-dum! Tsss ...)

środa, 31 października 2012

Koniec pewnej epoki

Kolega Talib. Człowiek, który mawiał o sobie: "Ja tu jestem tylko małym trybikiem" oraz "Ile razy przekraczam bramy SoftSystemu, to mi się strasznie chce spać". Wynalazca słynnej diety "Zamawiam we wtorki i nie rybę" oraz "To może takiego małego kebabika po 17 ?". Ostoja spokoju - jego legendarne "Spokojnie!" podczas każdego SEV1 dodawało otuchy nieopierzonym frontowym supportowcom. Skryba mądrości filozoficznych kolegi Kilera. Człowiek który hibernate'owi sie nie kłaniał, rozumiał kod Arusa, routingi w genetyce i wiedział jak wysłać CellCounta z Laba. Jego niespełnionym marzeniem było zakodowanie easter-egga w genetyce pod postacią gry w statki na worksheecie. No i rednacz tego bloga.

Żegnamy kolegę - odszedł w świat za pierwszym rednaczem i teraz razem tworzą jakieś krzakowe systemy i krzakowe blogi patykiem po wiadomo czym pisane ;)

poniedziałek, 22 października 2012

Pożegnania


Jak zapewne większość z Was wie Blog przeszedł pewną reorganizację ostatnimi czasy. Prawdy które dostrzega każdy średnio rozgarnięty kontraktor przestały być dla mnie tak oczywiste. Drabina prowadząca do arch-nieba wydała się być stroma i śliska więc postanowiłem zakosztować owocu z informatycznego krzaka. Krótko mówiąc postanowiłem "związać moje cele biznesowe z inną firmą".

Chciałbym się pożegnać z czytelnikami ctghlamolflw. Cytując klasyka: "Połowy z was nie znam ani w połowie tak dobrze, jak chciałbym poznać, i mniej niż połowę z was lubię w połowie tak dobrze, jak na to zasługujecie." Dziękuje za 7 lat tłustej współpracy.

Obecnie uprawnienia administratora mają 4 osoby: Milton, Donki, Kiler, Krupek. Jako typowy czytelnik bloga ctghlamolflw domagam się lepszej jakości artykułów niż tych z okresu mojej administracji.
Milton - czego tak mało postów? Gdybym Cię nie znał pomyślałbym że źle Ci w ctghglamolflw.
Donki - dlaczego tak mało wieści z  peryferiów? Przecież świat nie kończy się w core-ctg.
Kiler - czyżby awanse stępiły ten pisarski pazur? Chcemy postów "społecznego niepokoju".
Krupek - dlaczego layout tej strony wyświetla się źle za "wielkim firewallem"? Czyżby człowiek który potrafi najtrudniejsze makro wydrukować na znaczku pocztowym nie był w stanie poprawić prostego css'a?
Liczę że pod nowym kierownictwem blog wkroczy w nową świetlaną przyszłość :)


wtorek, 9 października 2012

Celebryci

W poważnych firmach nie ma czasu na brylowanie w mediach. Zajęci codzienną solidną i rzetelną pracą, skupiamy się na rozwiązywaniu realnych problemów, pachnących potem i reworkiem. Naturalnie zupełnie inaczej zachowują się owe firmy-krzaki, patykiem po piasku pisane. Typowe zachowanie to poszukiwanie taniego poklasku w lokalnych mediach, fałszywa propaganda sukcesu, mamienie nierealnymi prognozami wzrostu oraz zakamuflowane obrazy niby-sielankowej atmosfery pracy.

Zresztą - niech przemówią fakty. Oto kilka wybranych cytatów z owej "relacji" - odpowiedzmy sobie sami, czy taka firma może budzić zaufanie ??

Pan Redaktor:"Firma docenia zaplecze techniczne w naszym regionie - bezrobocie na Podkarpaciu wynosi 15%"
Pan Jacek: "Myślę że warto spróbować tutaj pracować, warunki są bardzo dobre, myślę że każdy jest w stanie tutaj rozwinąć skrzydła w tej firmie"
Pan Prezes: "Pobory znacznie przekraczają średnią krajową"



ps. dejavu - co druga twarz podczas relacji znajoma ....