
Podziemna (sic!) działalność kolegi Miltona została doceniona.

Drożdżówkowy zegar wybił godzinę zero i uraczył nas komunikatem:
Łubu dubu!! Łubu dubu!! Niech żyje nam Dziedzic długo!!
I niby ogół cieszyć się powinnien bo nowa wersja (notabene zupełnie nie wiem czemu unstable) i nowy ficzer.... ale...
Mija godzina 11.18... Adko biegnie do kuchni... po chwili wraca... i już od drzwi woła donośnym głosem... "Nie ma!" po czym dodaje niby ironicznie, ale chyba jakby sam sobie nie wierząc "I nie będzie!"
Napięcie rośnie... 11.23... a tu ciągle nic...